Inne wydawnictwa

WYDAWNICTWO POKONKURSOWE XVI OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU LITERACKIEGO IM. ZDZISŁAWA MORAWSKIEGO

WYDAWNICTWO POKONKURSOWE XVI OGÓLNOPOLSKIEGO KONKURSU LITERACKIEGO IM. ZDZISŁAWA MORAWSKIEGO
Wydawnictwo jest zbiorem prac literackich (poezja, proza) nagrodzonych i wyróżnionych w XVI Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Zdzisława Morawskiego.




Redakcja: Zbigniew Sejwa, Sylwia Grajda
Projekt, opracowanie graficzne: Monika Szalczyńska
Korekta: Olga Rutkowska
Wydawca: Klub Myśli Twórczej "LAMUS", Druk: Sonar Sp. z o.o.


Spis treści:

Protokół

Karol Maliszewski
Z notatnika jurora

Piotr Gajda
PIROUTTE
O POWSTANIU GATUNKÓW
ZMIERZCH BOGÓW

Karol Graczyk
JANE COONEY BAKER
HADLEY RICHARDSON TRACI WALIZKĘ RĘKOPISÓW  MĘŻA NA DWORCU GARE DE LYON
BRUNETKA SPOTKANA NA ULICY SIKORSKIEGO W GORZOWIE WLKP.

Mariusz Partyka
OKO PSA
NOC
JAKO DZIECKO

Kamila Pawluś
PASJONAŁ
GWÓŹDŹ
POSTSCRIPTUM

Roman Rzucidło
SPEKTAKL
PACJENT
MARTWA ODSŁONA

Beata Patrycja Klary
Z CYKLU KAMIENICA

Dariusz Wiśniewski
DZIEŃ CYKADY

Artur Wodarski
ŚWINIA

Magdalena Pluta
RÓŻOWY KAFELEK, WĄŻ I PIERWSZE WŁOSY ŁONOWE

Joanna Bednarczyk
HOMOSYLWESTER

Jurorzy


   Dla młodego poety (czy ogólnie – pisarza) wysyłającego teksty na konkurs, nie ma większego znaczenia, pod czyim patronatem ten konkurs zaistniał. Widziałem identyczne zestawy wysyłane na konkurs im. Poświatowskiej, Grochowiaka czy Wojaczka. Młody poeta wysyła, licząc na odzew i zauważenie, licząc także na pieniądze związane z laurami. Konkursowy patronat nie ma wpływu na dokonywane wybory artystyczne. To już raczej skład jury decyduje nieraz o tym, jakie utwory się wysyła. Są i tacy przewidujący, którym się wydaje, że określone teksty na pewno spodobają się temu a nie innemu przewodniczącemu jury. Pomińmy jednak patologie konkursowego życia literackiego w Polsce, bo ważniejsza jest tu kwestia wyrazistszego przywoływania patronatu. Owszem, młoda literacka Polska wspomina sobie osobę i dorobek Kazimierza Ratonia, wysyłając wiersze na konkurs w Olkuszu. Pewnie tak samo dzieje się z Grochowiakiem w Lesznie, Bierezinem w Łodzi, Wojaczkiem w Mikołowie i Wrocławiu. Dlaczego więc w tej młodoliterackiej samoświadomości tak słabo zaznacza się nazwisko Morawskiego? Dlaczego jest tylko pretekstem wyróżnienia, nagrodzenia i okazjonalnego spotkania? Sądzę, że należałoby zrobić coś więcej z pamięcią o patronie gorzowskiego konkursu, może nawet w jakiejś formie dopisać ją do regulaminowych wymagań.
   Pewne jest to, że Ogólnopolski Konkurs Literacki im. Zdzisława Morawskiego wpisał się w kalendarzyk przeciętnego młodego autora, który chętnie z tej okazji wysyła swoje utwory do Gorzowa. Jest to więc konkurs w tym sensie dla niego ważny, na pewno nie marginalny, wcale nie prowincjonalny. Wypowiadam ten sąd, opierając się na materiale z dwóch ostatnich lat. I rok temu, i obecnie rozpoznawałem teksty sygnowane przez najciekawsze talenty ostatniego okresu. Okazuje się więc, że one w swych rachubach Gorzowa nie pomijają, próbując i tu zarobić parę złotych, a przede wszystkim sprawdzić się i dodatkowo zaistnieć.
   Udręką jurorowania jest borykanie się z konkursowym folklorem. Otóż pewna grupa starszych autorów uczyniła sobie z krajowej konkursomanii źródło stałego zarobkowania. Nic nie mam przeciwko tym hobbistom, jeśli tylko nie blokują młodym autorom drogi do debiutu. W tym roku w Gorzowie udało się znakomicie: wykreowaliśmy kilka wartościowych zaistnień literackich, przez przypadek albo też z należytym wyczuciem eliminując weteranów. Do wszystkich jurorów przemówiła świeżość, swoista nowość postawy i gestu. A że nie zawsze tej świeżości towarzyszy jakość, to już inna sprawa. Wydaje mi się jednak, że najlepsi z tu zauważonych łączą w harmonijny sposób odkrywczość z warsztatową sprawnością.


                                                                                     Karol Maliszewski



 
Archiwum |